Cukrzyca, gdy nie jest poddawana leczeniu doprowadzić może do powstania poważnych powikłań.
W zdrowym organiźmie trzustka wydziela hormon, nazywany insuliną, który umożliwia komórkom ciała przyswajanie glukozy oraz jej zamianę na potrzebną energię, umożliwiającą im prawidłowe funkcjonowanie. Natomiast cukrzyca, jako choroba przewlekła, powoduje nieprawidłowe działanie hormonu insuliny, a najgorszym przypadku jego brak. W efekcie może to prowadzić do choroby wieńcowej, która dodatkowo może zwiększyć ryzyko zawału serca, jak i również do choroby niedokrwienia ośrodkowego układu nerwowego, innymi słowy mówiąc, cukrzyca zwiększa ryzyko uszkodzeń mózgu. Równie poważnym powikłaniem jest tak zwany zespół stopy cukrzycowej. Z tego względu, że cukrzyca znacznie zwiększa ryzyko powstawania zmian chorobowych w naczyniach krwionośnych, a także w układzie nerwowym, doprowadzić może do zakażeń i owrzodzeń, gdzie konsekwencją jest amputacja palca, stopy, a niekiedy nawet całej stopy.
Cukrzyca kryje się pod kilkoma rodzajami. Popularna staje się cukrzyca wtórna, która jest spowodowana rozregulowaniem metabolizmu organizmu za sprawą zaburzeń bądź zespołów chorobowych. Przyczyny cukrzycy wtórnej mogą być przeróżne począwszy od polekowych, poprzez choroby trzustki, niedostateczne albo złe odżywianie się, a kończąc na uwarunkowaniach genetycznych. Innym rodzajem cukrzycy jest cukrzyca ciążowa i jak sama jej nazwa wskazuje jest spowodowana zaburzeniami w gospodarce hormonalnej w czasie trwania ciąży. Przeważnie zanika ona po porodzie, lecz pozostaje ryzyko zachorowania na cukrzycę w przyszłości. Cukrzyca ciężarnych jest niebezpieczna zarówno dla matki, jak i dla płodu. W tym przypadku ryzyko wystąpienia powikłań podczas ciąży znacznie zmniejsza szczegółowa kontrola poziomu cukru. W zależności od stopnia rozwoju i rodzaju cukrzycy, chorzy przyjmują doustne leki bądź insulinę w zastrzykach. Czasami zdarza się, że organizm chorego produkuje insulinę, ale komórki nie są w stanie jej wykorzystać.
Zazwyczaj cukrzyca jest bardzo łatwa do rozpoznania, bowiem pojawiają się wyjątkowo nasilone objawy podwyższonego poziomu cukru we krwi. Do najczęstszych należy zwiększone pragnienie, a co za tym idzie częstsze i obfitsze oddawanie moczu, które wiąże się z powracającymi zakażeniami skóry oraz narządów płciowych. Osoba taka również odczuwa silne zmęczenie i ciągłą senność. Kolejnymi objawami może być pogorszenie ostrości widzenia, wymioty, skurcze w nogach. U chorego wyczuwalny jest w wydychanym przez niego powietrzu zapach acetonu. Ostatnim stadium cukrzycy I stopnia jest śpiączka. Natomiast, jeżeli chodzi o cukrzycę II stopnia, to nie powoduje ona całkowitego niedoboru insuliny. Wówczas następuje stężenie glukozy we krwi, które zaczyna w niewielkim tempie wzrastać, a w efekcie organizm zaczyna się przystosowywać do owego stanu. Objawy przeważnie są takie same jak w przypadku cukrzycy I stopnia, lecz są mniej nasilone. Czasami zdarza się, że u niektórych chorych, pomimo utrzymującego się wysokiego poziomu krwi, nie pojawiają się żadne objawy.
Organizm człowieka potrzebuje węglowodanów, również i takich łatwoprzyswajalnych, będących doskonałym źródłem energii. Podstawową “walutą energetyczną” jest glukoza. Można ją wyizolować z prawie każdego pokarmu, w tym także innych cukrów, choćby i z sacharozy, która jest połączeniem glukozy i fruktozy. Wspomnieć trzeba, że gdy takiej energii jest pod dostatkiem, to organizm zaczyna gromadzić ją na zapas i w dodatku pod postacią tłuszczu, którego jest się bardzo trudno pozbyć w późniejszym czasie. Tłuszcz taki ma bardzo niekorzystny wpływ, ponieważ prowadzi do takich chorób jak na przykład miażdżyca czy cukrzyca. Można powiedzieć, że fruktoza w tejże dziedzinie jest bezkonkurencyjna, bowiem organizm przerabia ją na tłuszcz w zaskakującym tempie, a gdy już zacznie, to trudno spowolnić ten proces. Przed fruktozą trudno uciec, bowiem spotkać ją można niemal wszędzie – w napojach gazowanych, ciastach, cukierkach, jogurtach czy chlebie, ketchupie oraz dressingu do sałatek.
Dowiedziono, że fruktoza powoduje spadek wrażliwości organizmu na leptynę, a mianowicie jeden z hormonów sytości. Mówiąc w znacznym uproszczeniu, im organizm ludzki produkuje go więcej, tym mniej się je, a także wówczas “zapasowa” tkanka tłuszczowa zaczyna się kurczyć. Odporność na leptynę u ludzi zaczyna się rozwijać właściwie niezauważalnie. Jeżeli przez około pół roku przyjmuje się żywność z niewielkim dodatkiem fruktozy nie przytyje się, ale za to poziom trójglicerydów we krwi znacznie wzrośnie. Wówczas po przyjęciu dodatkowej leptyny, która ma za zadanie pozbawić apetytu i tak się je jak dawniej. Przejście na bardzo niskokaloryczną dietę powoduje obżeranie się tak, jakby nigdy wcześniej nie miało się doczynienia z fruktozą. Badania amerykańskich naukowców dowodzą, że nadmiar trójglicerydów blokuje leptynie dostęp do mózgu, wówczas mózg nie wie, że powinien wysłać sygnał, iż powinno się przestać jeść. W efekcie nadmierne spożywanie wszystkiego co jest pod ręką doprowadzić może do cukrzycy.